Radio Watykańskie

Subskrybuj Kanał Radio Watykańskie Radio Watykańskie
Radio Watykańskie
Zaktualizowano: 1 godzina 8 minut temu

Aktualności Radia Watykańskiego – wydanie wieczorne; Magazyn Radia Watykańskiego – 24.05.2017

24 minuty 38 sekund temu

W Magazynie: Matka Boża z She Shan – Królowa Chin, Magdalena Gronek, Radio Warszawa – 14’40”.

Słuchaj:     

Aktualności Radia Watykańskiego - wydanie główne 24.05.2017

2 godziny 49 minut temu

Słuchaj:     

Abp Pizzaballa: konieczny prawdziwy dialog międzyreligijny

2 godziny 50 minut temu

„Fakt, że polityka zaczyna rozumieć, że dialog międzyreligijny jest ważnym elementem śródziemnomorskiej mozaiki jest krokiem ważnym i pozytywnym” – uważa administrator apostolski Łacińskiego Patriarchatu Jerozolimy komentując wystąpienie prezydenta Stanów Zjednoczonych w Arabii Saudyjskiej. Prezydent Trump wskazał w nim na konieczność dialogu między muzułmanami, żydami i chrześcijanami, jako pomoc w rozwiązaniu dramatu krajów basenu Morza Śródziemnego. Abp Pierbattista Pizzaballa zauważył, że w przeszłości kwestie religijne odkładano na bok, bo uważano, że są przyczyną podziałów. Dodał, że nawet jeżeli po części było to prawdą, to właśnie dlatego jest rzeczą ważną, aby ubogacić dialog o kontekst religijny.

Podkreślił również, że nie wolno sprowadzać dialogu międzyreligijnego do czczych deklaracji – sloganów na temat pokoju, które nie dotyczą życia. „Jeżeli dialog międzyreligijny nie odwołuje się do konkretnego życia wiernych i ich problemów – stwierdził – staje się sloganem, który nie jest potrzebny, a nawet więcej – staje się irytujący”.

Odnosząc się do kwestii Jerozolimy abp Pierbattista Pizzaballa  zauważył, że chrześcijanie powinni więcej mówić o swej koniecznej obecności w tym mieście, gdyż ziemska Jerozolima jest ważna dla nich i ich wiary.

pp/ rv, sismografo  

Abp Kondrusiewicz: dzięki Fatimie przeżywamy narodowe rekolekcje

2 godziny 50 minut temu

Kościół katolicki na Białorusi przeżywa swe narodowe rekolekcje z Matką Bożą Fatimską. W stulecie objawień po wszystkich parafiach peregrynuje figura Maryi. Jak zapewnia arcybiskup Mińska, wszędzie widać duże poruszenie. Białorusini zdają sobie sprawę, że mają szczególne miejsce w Sercu Niepokalanej. Przed stu laty kraj ten należał bowiem do Rosji, o której wspominała Maryja w swych objawieniach w Fatimie. Teraz ludzie przypominają sobie Jej przesłanie i dostrzegają jego aktualność – mówi abp Tadeusz Kondrusiewicz.

„To już nie pierwsza peregrynacja. Bardzo dobrze pamiętam 1996, 1997 rok, kiedy wzięliśmy z Polski figurę i przenieśliśmy ją na Plac Czerwony. W Petersburgu poszliśmy do krążownika „Aurora”, z którego wystrzelono na znak, aby rozpocząć rewolucję bolszewicką. Widać było, że na te nabożeństwa przychodziło także wiele osób prawosławnych. I naprawdę na ustach wszystkich to było. W ubiegłym roku, na początku października razem z pielgrzymami pojechałem do Fatimy, nabyliśmy figurę Matki Bożej i tam w kaplicy objawień została ona poświęcona, aby mieć łączność z tym miejscem. Została przywieziona do Mińska i ta figura peregrynuje po wszystkich naszych parafiach. Widać bardzo wyraźnie, jak ludzie to przyjmują i przeżywają. Kult Matki Bożej Fatimskiej był zawsze dobrze znany na Białorusi, a teraz widać, że jeszcze się wzmacnia. Wszędzie bardzo dużo ludzi. Staje się to takimi narodowymi rekolekcjami i z tego bardzo się cieszymy” – powiedział abp Kondrusiewicz.

 Abp Kondrusiewicz wspomina, że rozwojem chrześcijaństwa w Rosji i wszystkich krajach byłego Związku Radzieckiego zawsze interesowała się Siostra Łucja. Podczas jednego ze spotkań przekazała mu figurkę Matki Bożej Fatimskiej dla ówczesnego patriarchy moskiewskiego Aleksego, który zawszą trzymał ją u siebie.

kb/ rv

Ks. Gucwa: w RŚA wojna wcale się nie skończyła

2 godziny 54 minuty temu

Czasowa poprawa sytuacji w Republice Środkowoafrykańskiej uśpiła uwagę świata, stąd tak ważny był apel Franciszka przypominający, że w tym kraju wciąż trwa wojna, a pokój pozostaje odległym marzeniem. W ten sposób arcybiskup stołecznego Bangi komentuje niedzielne wezwanie Papieża, by kontynuować zagrożony proces pokojowy. Kard. Dieudonné Nzapalainga przypomina zarazem, że aż 60 proc. kraju wciąż jest pod panowaniem różnej maści rebeliantów, a słaby rząd nie radzi sobie z przywracaniem stabilizacji. Wciąż nie zostało przeprowadzone rozbrojenie grup rebelianckich. Oenzetowskie siły pokojowe nie dają gwarancji bezpieczeństwa.

„W obecnym świecie Franciszek jest praktycznie jedynym głosem upominającym się o prześladowane narody. Gdyby nie on, niekończąca się wojna w Republice Środkowoafrykańskiej stałaby się kolejnym zapomnianym konfliktem, a ludzie u nas wciąż naprawdę bardzo cierpią” – mówi Radiu Watykańskiemu ks. Mirosław Gucwa, który jako członek Platformy Międzyreligijnej od początku konfliktu zaangażowany jest w budowanie pokoju i pojednania. 

„Wezwanie do modlitwy o dialog i o pokój w naszym kraju świadczy o tej trosce, jaką Papież nosi w swoim sercu o tę cząstkę Kościoła jaką jest Republika Środkowoafrykańska. Jesteśmy wdzięczni Papieżowi za to wezwanie i za przypomnienie światu, że nasz kraj istnieje, że w naszym kraju ciągle trwa konflikt i ciągle giną ludzie, że ludzie wciąż muszą opuszczać swoje domy i chronić się w buszu – mówi ks. Gucwa. – dlatego też jesteśmy bardzo wdzięczni Ojcu Świętemu, że wzywa cały świat do modlitwy w intencji naszego kraju. Bo to właśnie modlitwa i potęga ducha może się przeciwstawić złu, które sprawia, że ludzie biorą broń do ręki po to, by niszczyć, zabijać i siać strach. Niepokoi nas to, że z biegiem czasu jest coraz więcej grup zbrojnych i są one coraz lepiej uzbrojone. Pomimo nowego rządu, pomimo obecności wojsk międzynarodowych i różnych konferencji pokojowych, które miały miejsce, sytuacja nadal jest dramatyczna, wręcz tragiczna na większości terytorium naszego kraju”.

Misjonarze apelują o modlitwę w intencji pokoju w Republice Środkowoafrykańskiej. Przypominają zarazem, że wojna w tym kraju nie ma podłoża religijnego, tylko wywołana jest względami etnicznymi, społecznymi i ekonomicznymi.

bz/ rv

Włochy: kard. Bassetti nowym przewodniczącym episkopatu

2 godziny 54 minuty temu

„Powierzenie mi tej funkcji u zmierzchu mego życia świadczy o tym, że Papież wierzy w możliwości sędziwych marzycieli”. Tymi słowami 75-letni kard. Gualtiero Bassetti skomentował swą nominację na przewodniczącego Włoskiej Konferencji Episkopatu. Arcybiskup Perugii otrzymał najwięcej głosów swoich współbraci w episkopacie, a ich wybór potwierdził dziś Ojciec Święty.

Kard. Basstetii wyznał, że zaraz po ogłoszeniu nominacji zadzwonili do niego podopieczni ośrodka dla narkomanów, którym od lat się zajmował, i życząc mu powodzenia dali też ważną wskazówkę na przyszłość: „Obyś tylko nie przestał być ojcem”. Właśnie ta szczególna troska o ludzi w różnorakich trudnościach, o ubogich, więźniów i chorych naznaczyła jego dotychczasową posługę, a otrzymanie trzy lata temu nominacji kardynalskiej nic w tym względzie nie zmieniło.

Nowy przewodniczący Episkopatu Włoch stwierdził, że nie przynosi w teczce „żadnego wcześniej przygotowanego programu”, ponieważ najpierw jako ksiądz, a potem biskup z już 23-letnim stażem „dużo w swej służbie improwizował w zależności od potrzeb duszpasterskich”. Wyznał jednocześnie, że kolegialność i rzeczywista współpraca z wszystkimi biskupami są dla niego bardzo ważne.

„Papież wskazał nam na początku spotkania episkopatu byśmy mięli dla siebie czas, słuchali się nawzajem, dzielili się doświadczeniami i wspierali. Już same te słowa stanowią wspaniały program. I to właśnie będziemy próbowali razem robić, my biskupi. Papież zachęcał nas do kolegialności, do wspólnego kroczenia. I właśnie taka postawa pozwoli nam wejść w rzeczywistość świata i Kościoła z oczami i sercem Boga  – mówił na pierwszym po swym wyborze spotkaniu z dziennikarzami kard. Basstetii. – Wielkiej odwagi dodały mi słowa ustępującego przewodniczącego kard. Bagnasco, z którym czuję się związany szczerą przyjaźnią, kiedy życzył swemu następcy: żeby był sobą. Tego pragnę z głębi serca i tak zamierzam postępować”.

Nowy przewodniczący włoskiego episkopatu jest mocno związany ze swoją diecezją. Gdy trzy lata temu, ku zaskoczeniu wszystkich Franciszek mianował go kardynałem, kuria w Perugii musiała zapewnić zaniepokojonych diecezjan, że „Papież nie zabierze im biskupa”. Opisywany jest jako oddany pasterz, zawsze wśród ludzi, wrażliwy na potrzeby ubogich i cierpiących. Księża podkreślają, że ma dla nich czas, chętnie pomaga w trudnych sytuacjach i towarzyszy w codziennej pracy, by poznać realia, w jakich żyją i posługują. 

bz/ rv

Filipiny: islamiści porwali księdza i 15 wiernych

2 godziny 55 minut temu

Terroryści związani z tzw. Państwem Islamskim uprowadzili na Filipinach księdza i piętnastu wiernych, a wśród nich także siostry zakonne. Do zdarzenia doszło wczoraj w mieście Marawi położonym na południu wyspy Mindanao. W ostatnim czasie znacząco nasiliły się tam działania islamskich ekstremistów. Na wieść o porwaniu prezydent Filipin wprowadził na całej wyspie stan wyjątkowy.

Wierni zostali zaatakowani podczas modlitwy w miejscowej katedrze. Kończyła się tam właśnie nowenna do Matki Bożej Wspomożycielki Wiernych, patronki tej prałatury terytorialnej. Terroryści wywarzyli drzwi katedry i uprowadzili modlące się w niej osoby. Napadli też na siedzibę biskupstwa i porwali wikariusza generalnego ks. Teresito Soganubę. Następnie podpalili oba budynki, powodując ogromne zniszczenia. Biskup uszedł z rąk oprawców tylko dlatego, że w czasie ataku przebywał z wizytą duszpasterską w pobliskiej wiosce. Po powrocie zastał zgliszcza i przerażonych wiernych.

„Terroryści przejęli władze w całym mieście. Mieszkańcy są sterroryzowani i siedzą pozamykani w domach” – mówi bp Edwin De la Pena, kierujący prałaturą personalną w Marawi. Do miasta, liczącego 200 tys. mieszkańców – w większości muzułmanów, zostały wysłane wojska rządowe. Istnieją uzasadnione obawy, że walki z terrorystami mogą doprowadzić do rozlewu krwi niewinnych ludzi. „Dziś przypada święto patronalne naszej prałatury, stąd też Maryi Wspomożycielce Wiernych zawierzamy naszą przyszłość oraz proces pokojowy na tej targanej ciągłymi niepokojami wyspie” – podkreśla bp De la Pena.

Na filipińskiej wyspie Mindanao od lat działają grupy separatystów dążących do utworzenia tam niepodległego państwa muzułmańskiego. Ostatnio mocno się one zradykalizowały na skutek zacieśnienia kontaktów z fundamentalistami z tzw. Państwa Islamskiego.

bz/ rv

Papież do Polaków: zawierzcie się Matce Bożej Wspomożycielce Wiernych

2 godziny 56 minut temu

Zwracając się do Polaków Franciszek nawiązał do dzisiejszego wspomnienia Matki Bożej Wspomożycielki Wiernych i zachęcił do zawierzenia Jej całego życia.

„Witam serdecznie uczestniczących w tej audiencji Polaków. Każdy człowiek, każdy z nas, w trudnych momentach życia bywa zagubiony i bezradny. Potrzebujemy czyjegoś wsparcia, pomocy, rady – zwłaszcza w sferze ducha. Wspomnienie Najświętszej Maryi Panny, Wspomożycielki Wiernych, które dzisiaj obchodzimy, uświadamia nam wielkość daru, jakim dla każdego z nas jest wsparcie i opieka Matki Bożego Syna. Zawierzajmy Jej nasze życie. W zwątpieniach często wzywajmy Jej pomocy: «Wspomożycielko Wiernych wstawiaj się za nami». Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus” – powiedział Ojciec Święty.

pp/ rv

Papież: nadziei nie otrzymuje się za niską cenę

3 godziny 18 minut temu

„Módlmy się z katolikami w Chinach, zawierzając ich Maryi, by otrzymali łaskę cierpliwego znoszenia trudności i przezwyciężania ich z miłością” – napisał Papież na Twitterze. Dziś Kościół na całym świecie szczególnie modli się za Chiny, dlatego w czasie audiencji Ojciec Święty pozdrowił pielgrzymów z Hong Kongu przypominając o wspomnieniu Matki Bożej z Shesah, Królowej Chin. 

Franciszek pamiętał także o obecnych na placu św. Piotra pielgrzymach z Ukrainy, którzy brali udział w wojskowej pielgrzymce do Lourdes. Pozdrawiając ich prosił Boga o pokój dla drogiej, ukraińskiej ziemi.

W katechezie Ojciec Święty nawiązał do historii uczniów idących do Emaus. Przypomniał, że rozgoryczeni opuszczali Jerozolimę, gdzie spodziewali się, że Jezus wreszcie okaże swą moc i ich oczekiwania i nadzieje zostaną spełnione. Zawiedli się, a ich czysto ludzka nadzieja rozsypała się w kawałki. Uciekając spotykają po drodze Jezusa, którego nie rozpoznali. A On rozpoczyna swą „terapię nadziei”.

„Przede wszystkim pyta i słucha: nasz Bóg nie jest Bogiem nachalnym. Mimo, że już zna przyczynę ich rozczarowania, pozostawia im czas, aby dogłębnie wniknęli w gorycz, która ich ogarnęła. Wypływa z niej wyznanie, które jest refrenem ludzkiego życia: «A myśmy się spodziewali, ale ...» (w. 21). Ileż smutków, ileż klęsk, ileż niepowodzeń jest w życiu każdego człowieka! W gruncie rzeczy wszyscy jesteśmy trochę tacy, jak ci dwaj uczniowie. Ileż razy w życiu żywiliśmy nadzieję, ile razy czuliśmy się niemal na skraju szczęścia, a potem rozczarowani spadliśmy na ziemię. Jezus jednak idzie, Jezus idzie razem z wszystkimi ludźmi przygnębionymi, kroczącymi ze spuszczoną głową. I idąc z nimi, w sposób dyskretny, potrafi przywrócić im nadzieję” – mówił Papież.

Franciszek zwrócił uwagę, że do rozczarowanych uczniów Jezus mówi przede wszystkim za pośrednictwem Pisma Świętego.

„Kto bierze do ręki Bożą księgę, nie napotka w niej na opisy łatwego heroizmu, nieoczekiwanych i zwycięskich kampanii. Prawdziwej nadziei nigdy nie otrzymuje się za niską cenę: zawsze przechodzi przez porażki. Nadzieja tych, którzy nie cierpią, może wcale nią nie jest. Bóg nie lubi być kochany w taki sposób, jak kochałoby się wodza, który pociąga swój lud do zwycięstwa niszcząc swoich przeciwników we krwi. Nasz Bóg jest wątłym światłem, palącym się w dniu zimnym i wietrznym i chociaż Jego obecność na tym świecie wydaje się krucha, wybrał On miejsce, które wszyscy lekceważymy” – stwierdził Ojciec Święty.

Uczniowie rozpoznali Pana po geście łamania chleba. To w nim – zauważył Papież – mieści się cała historia Jezusa i w Eucharystii zawiera się znak tego, czym powinien być Kościół. Jezus łamie nasze życie, bo nie ma miłości bez ofiary i daje je innym.

       

„Spotkanie Jezusa z dwoma uczniami zmierzającymi do Emaus trwało krótko.  Tym niemniej jest w nim zawarte całe przeznaczenie Kościoła. Mówi nam, że wspólnota chrześcijańska nie jest zamknięta w ufortyfikowanej twierdzy, ale podąża w swoim najbardziej żywotnym środowisku, jest w drodze. I tam spotyka ludzi, z ich nadziejami i rozczarowaniami, czasami bardzo wielkimi. Kościół słucha opowieści wszystkich, tak jak się wyłaniają ze szkatułki osobistego sumienia; aby następnie oferować Słowo życia i świadectwo miłości, miłości wiernej aż do końca. A wówczas ludzkie serce na nowo pała nadzieją. Wszyscy mieliśmy w życiu momenty trudne, ciemne; chwile, w których kroczyliśmy smutni, zamyśleni, bez perspektyw, przed nami był tylko mur. Jezus jest ciągle przy nas, by napełnić nas nadzieją, by rozgrzać nasze serca i powiedzieć: «Idź dalej, jestem z tobą, idź dalej»” – zauważył Franciszek.

pp/ rv

Donald Trump w Watykanie

8 godzin 10 minut temu

Wizytę w Watykanie złożył prezydent Stanów Zjednoczonych. Donald Trump przez niespełna pół godziny rozmawiał z Franciszkiem w cztery oczy. Na pożegnanie zapewnił, że nigdy nie zapomni tego, co mu Papież powiedział.

Ojciec Święty przekazał amerykańskiemu przywódcy trzy główne dokumenty swego pontyfikatu oraz swe tegoroczne orędzie na Światowy Dzień w Pokoju. „Daję to Panu, aby był Pan narzędziem pokoju” – powiedział Franciszek. Trump z kolei podarował Papieżowi zbiór książek Martina Luthera Kinga.

Po audiencji u Papieża prezydent spotkał się również z watykańskim sekretarzem stanu kard. Pietrem Parolinem i szefem papieskiej dyplomacji abp. Paulem Gallagherem. Donald Trump zwiedził też Kaplicę Sykstyńską i Bazylikę św. Piotra.

Amerykańskiemu prezydentowi towarzyszyła żona oraz córka z mężem. Ich program wizyty w Watykanie jest nieco bogatszy. Dla Melani Trump zaplanowano odwiedziny w watykańskim szpitalu pediatrycznym Bambino Gesù, natomiast dla córki prezydenta spotkanie z kobietami, które padły ofiarą niewolnictwa i którymi zajmuje się rzymska Wspólnota św. Idziego.

kb/ rv

Aktualności Radia Watykańskiego – wydanie wieczorne; Magazyn Radia Watykańskiego – 23.05.2017

wt., 23/05/2017 - 21:16

W Magazynie: „Sanktuarium Matki Bożej Wspomożenia Wiernych w Twardogórze, gdzie znajduje się słynąca łaskami figura MB z Dzieciątkiem – o kulcie i jego rozkrzewianiu, a także kolejnej rocznicy koronacji figury” –  Patrycja Jenczmionka–Błędowska, Radio Rodzina, Wrocław – 14’40”.

Słuchaj:     

Aktualności Radia Watykańskiego - wydanie główne 23.05.2017

wt., 23/05/2017 - 18:38

Słuchaj:     

Belgijski episkopat: NIE wszelkim formom eutanazji

wt., 23/05/2017 - 18:07

Odpowiedzią na cierpienia ludzi chorych psychicznie nie będących w stanie terminalnym musi być bliskość i zapewnienie im opieki paliatywnej, a nie porzucenie. Piszą o tym biskupi Belgii, wyrażając zdecydowany sprzeciw wobec każdej formy eutanazji, która w tym kraju jest legalna także dla ludzi cierpiących na zaburzenia psychiczne. To oficjalne stanowisko episkopatu było oczekiwane od ponad trzech tygodni, po tym jak Bracia Miłosierdzia wydali zgodę na przeprowadzanie w swych placówkach eutanazji.

Zgromadzenie prowadzi w Belgi 5 szpitali psychiatrycznych, z których korzysta 5 tys. pacjentów. Za niedopuszczalną i sprzeczną z charyzmatem zgromadzenia uznał decyzję swych współbraci przełożony generalny zakonu. Pod koniec kwietnia zaapelował też do episkopatu o zajęcie jasnego stanowiska, przypominając, że należy to do jego obowiązków. Jest to tym ważniejsze, że niektórzy biskupi próbowali usprawiedliwiać decyzję Braci Miłosierdzia. Po długim oczekiwaniu belgijski episkopat stwierdził, że „zdaje sobie sprawę, jak trudne i delikatne zadanie spoczywa na osobach opiekujących się chorymi psychicznie nie będącymi w stanie terminalnym”, jednak „nawet mając świadomość ogromnego cierpienia psychicznego i tego, że dana osoba może przeżywać dramat i nie widzieć perspektyw, potwierdzamy swój zdecydowany sprzeciw wobec wszelkich form eutanazji” – napisali belgijscy biskupi.

W swym oświadczeniu episkopat podkreśla, że nie tylko chrześcijanie, ale całe społeczeństwo musi skonfrontować się z pytaniami o to, co naprawdę czyni nas ludźmi i na czym polega prawdziwy postęp i gdzie leżą granice, których nikomu nie wolno przekraczać, bo jeśli to zrobimy podważymy fundamenty naszego społeczeństwa. Zachęca jednocześnie, by dialog dotyczący końca życia prowadzony był z wielką ostrożnością.

Eutanazja w Belgii została zalegalizowana w 2002 roku. W ciągu minionych czterech lat liczba przypadków eutanazji wzrosła tam o 41 proc. Od trzech lat legalna jest tam także „aktywna pomoc w samobójczej śmierci” nieletniego.

bz/ rv

Bp Arborelius: można się rozwijać w niesprzyjających warunkach

wt., 23/05/2017 - 18:05

Wspólnota katolicka w Szwecji może się dzielić swym doświadczeniem z Kościołem powszechnym – uważa bp Anders Arborelius katolicki ordynariusz Sztokholmu. Jest on jednym z pięciu biskupów, których Papież włączy w poczet kardynałów na najbliższym konsystorzu.

Przypuszcza on, że decyzja Franciszka jest konsekwencją jego ubiegłorocznej wizyty w Szwecji. Choć trwała ona zaledwie dwa dni, Papież mógł się przekonać, że tamtejszy Kościół zdobył wyjątkowe doświadczenie. Rozwija się bowiem w niesprzyjających warunkach zsekularyzowanego społeczeństwa. Szczególne są też doświadczenia szwedzkich katolików na polu ekumenizmu. Sam bp Arborelius jest konwertytą z luteranizmu.

Ordynariusz Sztokholmu przyznał, że nikt go nie uprzedził ani nie powiadomił o nominacji. Kiedy mu o niej powiedział jeden z księży, nie chciał wierzyć, bo Szwecja nie miała dotąd kardynałów. Mówi bp Arborelius.

„To naprawdę pierwszy taki przypadek w historii całej Europy Północnej. Nawet w średniowieczu, kiedy byliśmy na wskroś katoliccy, nie było u nas kardynałów. Widać, że Franciszek ma zamiłowanie do peryferii. W ten sposób chce pokazać, że również nasza wspólnota, choć mała, jest ważna w oczach Boga. I ważne jest nasze doświadczenie, wyniesione z tego środowiska bardzo zsekularyzowanego, w którym Kościół nie tylko istnieje, ale się rozwija. Liczba katolików wzrasta. To doświadczenie może być interesujące dla innych krajów o tradycji katolickiej” – powiedział Radiu Watykańskiemu bp Arborelius.

kb/ rv

Biskupi Gwatemali u Papieża: zbieramy owoce krwi męczenników

wt., 23/05/2017 - 18:01

O Kościele, który jeszcze do niedawna za wierność Chrystusowi płacił krwią męczenników, a dziś buduje na niej swą przyszłość, mówili Franciszkowi biskupi Gwatemali. Papież rozmawiał z nimi w ramach odbywanej przez episkopat tego środkowoamerykańskiego kraju wizyty ad limina Apostolorum.  Biskupi mówili także o ogromnych wyzwaniach stojących przed tamtejszym Kościołem. „Najważniejsze z nich to dynamiczny rozwój sekt pentakostalnych, ataki silnego lobby wymierzone w życie, rodzinę i Kościół oraz rosnąca migracja” – mówi  przewodniczący gwatemalskiego episkopatu bp Gonzalo De Villa y Vásquez.

„Jesteśmy Kościołem o niedawnej przeszłości męczeństwa. Zaledwie 30-35 lat temu przez nasz kraj przeszła ogromna fala prześladowań, które wpisały się kontekst trwającego wówczas konfliktu wewnętrznego. 23 września zostanie ogłoszonym błogosławionym pierwszy męczennik z tych czasów. Wcześniej doświadczyliśmy też prześladowań ze strony liberalnych reżimów, które na początku XX wieku wygnały z naszego kraju księży i zakonników – mówi Radiu Watykańskiemu bp Gonzalo De Villa y Vásquez. – W ostatnich latach Kościół w Gwatemali otrzymał wiele błogosławieństwa. Znacząco wzrosła liczba powołań, nigdy w naszej historii nie mieliśmy tak wielu seminarzystów i kapłanów. Prawdą jest jednak także to, że jesteśmy świadkami odchodzenia wiernych do sekt, co stanowi jeden z poważnych problemów gwatemalskiego Kościoła”.

Bp De Villa wskazuje na bardzo mocne działania światowych organizacji na rzecz zalegalizowania w tym kraju aborcji i związków homoseksualnych oraz promocji gender. „Za tym lobby stoją ogromne pieniądze oraz różne agendy oenzetowskie, które chcą temu małemu i biednemu krajowi narzucić swoją ideologię” – podkreśla przewodniczący episkopatu Gwatemali. Wskazuje zarazem na dramat, jaki w postaci rozbicia rodzin pociąga za sobą rosnąca migracja. Z drugiej jednak strony, jak przypomina, pieniądze uchodźców przynoszą Gwatemali siedmiokrotnie większy dochód niż eksport kawy.

bz/ rv

Manchester: biskup apeluje o wyciągnięcie wniosków z zamachu

wt., 23/05/2017 - 17:59

Niech Bóg udzieli siły i wiary tym, którzy zostali zranieni, są pogrążeni w żałobie i szoku. Niech przyjmie w swym miłosierdziu wszystkich, którzy zginęli – tymi słowami na zamach w Manchesterze zareagował katolicki prymas Anglii i Walii.

W przesłaniu kondolencyjnym kard. Vincent Nichols odnosi się również do religijnych pobudek, jakimi kierował się zamachowiec. „Niech Bóg nawróci serca wszystkich, którzy czynią zło, aby zrozumieli, jakie są Jego pragnienia i intencje względem ludzkości” – napisał kard. Nichols.

W stanie pogotowia jest teraz cały Kościół w Manchesterze: katolickie szpitale, kapelani, a także proboszczowie, bo wśród ofiar są też katolicy. Jak podkreśla bp John Arnold, ordynariusz diecezji Salford, obejmującej miasto Manchester, dla wszystkich są to chwile próby, a Kościół musi być blisko tych, którzy zostali przez ten zamach doświadczeni.

          

„Myślę, że tragedia ta powinna nam przypomnieć o priorytetach, którymi mamy się kierować w czasie najbliższych wyborów powszechnych. Potrzeba nam w tej chwili silnych więzi społecznych, współpracy, troski o bezpieczeństwo. Musimy znać się nawzajem i współpracować na rzecz budowania silnego i zespolonego społeczeństwa. Jest to trudne zadanie, ale musimy je wykonać. Teraz modlimy się za ofiary i ich rodziny. Jesteśmy wdzięczni wszystkim, którzy tak dobrze i wielkodusznie zareagowali ubiegłej nocy na tę tragedię. Bardzo stanowczo i z wielkim zaangażowaniem musimy zabiegać o naszą przyszłość i budować spójne społeczeństwo, aby takie wydarzenia już nigdy więcej się nie powtórzyły” – powiedział Radiu Watykańskiemu bp Arnold.

kb/ rv

Papież po zamachu w Manchester: barbarzyństwo, bezsensowna przemoc

wt., 23/05/2017 - 17:48

Ojciec Święty jest głęboko zasmucony barbarzyńskim zamachem w Manchesterze – czytamy w watykańskim telegramie kondolencyjnym po ataku na ludzi wychodzących po koncercie z hali widowiskowej. Na skutek samobójczego zamachu zginęły 22 osoby, a 59 odniosło obrażenia.

Papież zapewnia o swej modlitwie i solidarności z wszystkim, których dosięgła ta bezsensowna przemoc. Wyraża też uznanie dla ekip ratowniczych i służb bezpieczeństwa. W sposób szczególny myśli o zabitych dzieciach i młodzieży oraz o pogrążonych w żałobie ich rodzinach. Dla całego narodu uprasza Boże błogosławieństwo pokoju, uzdrowienia i mocy – czytamy w papieskim telegramie po zamachu w Manchesterze.

kb/ rv

Papież: Kościół bez podejmowania ryzyka jest niewiarygodny

wt., 23/05/2017 - 17:46

„Kościół bez męczenników, który nie podejmuje ryzyka, który nie głosi Chrystusa i nie wyrzuca złych duchów, bożków, takich jak pieniądz, jest niewiarygodny, nie jest Kościołem Jezusowym” – mówił Papież na porannej Mszy w Domu św. Marty. W drugą rocznicę beatyfikacji abp. Oscara Romero, zamordowanego za stawanie w obronie biednych, Franciszek mówił o Kościele, który jest spokojny, nie podejmuje ryzyka i służy, ale temu, co światowe. Do takiej wspólnoty Jezus posyła proroków, którzy są prześladowani, ponieważ chcą ją ożywić i wprowadzają Boży niepokój.

Papież zaznaczył, iż zły duch wchodzi w życie Kościoła także poprzez kieszeń, „Kiedy Kościół jest letni, spokojny, wszystko ma dobrze zorganizowane, nie ma problemów, popatrzmy, dokąd to prowadzi” – mówił Franciszek. Dlatego trzeba przejść od letniego stylu życia do radosnego głoszenia Jezusa. Podobnie, jak czynili to Paweł i Sylas, o których mówi dzisiejsze czytanie, którzy pomimo sieczenia ich rózgami i wtrącenia do więzienia radośnie głosili Boga i wielbili Go.

„I to jest droga naszego codziennego nawrócenia: przechodzić od życia światowego, spokojnego, bez ryzyka, wprawdzie katolickiego, ale letniego, do życia prawdziwego głoszenia Jezusa, z radością. Przechodzenie od religijności, która bardziej szuka korzyści, do wiary i głoszenia: «Jezus jest Panem»” – mówił Ojciec Święty.

Na zakończenie dzisiejszej homilii Papież zachęcił do przeczytania 16. rozdziału Dziejów Apostolskich, abyśmy mogli zobaczyć, jak Pan wraz ze swoimi męczennikami prowadzi Kościół.

„Kościół bez męczenników jest niewiarygodny; Kościół, który nie podejmuje ryzyka, jest niewiarygodny; Kościół, który boi się głosić Jezusa Chrystusa i wyrzucać demony, idoli, bożka, którym jest pieniądz, nie jest Kościołem Jezusowym. W modlitwie dziękowaliśmy Bogu za przywrócenie młodości ducha, którą daje nam z Jezusem, i prosiliśmy o łaskę, aby tę odnowioną młodość zachował. Kościół w Filippi został odnowiony i stał się młodym Kościołem. Obyśmy wszyscy to otrzymali: odnowioną młodość, nawrócenie od letniego stylu życia do radosnego głoszenia, że Jezus jest Panem” – powiedział Papież.

pp/ rv

Aktualności Radia Watykańskiego – wydanie wieczorne; Magazyn Radia Watykańskiego – 22.05.2017

pon., 22/05/2017 - 21:21

„Na misyjnym szlaku z ks. Tomaszem Nogajem SJ – Pożegnanie z Afryką, czyli ewakuacja z Sudanu Południowego i pragnienie powrotu na Czarny Ląd”, Radio Rodzina.  

Słuchaj:  

Rosja: trwa nadzwyczajna peregrynacja relikwii św. Mikołaja

pon., 22/05/2017 - 19:53

Do Moskwy przybyły relikwie św. Mikołaja Cudotwórcy. Tym samym rozpoczęła się ich nadzwyczajna peregrynacja. Po raz pierwszy od blisko tysiąca lat opuściły one bazylikę w Bari. Do Rosji zawieziona została jedynie część relikwii, a dokładnie lewe żebro świętego długości 13 centymetrów.

W niedzielę późnym popołudniem samolot z relikwiami św. Mikołaja wylądował na moskiewskim lotnisku Wnukowo, na którym oczekiwało go kilkuset wiernych. W momencie przybycia relikwii rozdzwoniły się dzwony stołecznych cerkwi. Jeszcze u schodków samolotu, towarzyszący imod samego sanktuarium w Bari, gdzie są na stałe przechowywane metropolita Hilarion Ałfiejew pomodlił się i stwierdził, że ta „peregrynacja na ziemi rosyjskiego prawosławia jest wydarzeniem bezprecedensowym”.

Prosto z lotniska relikwie św. Mikołaja przewiezione zostały do soboru katedralnego Chrystusa Zbawiciela. Liturgii powitania przewodniczył patriarcha Cyryl. Na jej zakończenie wyraził wiarę i nadzieję na zjednoczenie chrześcijan różnych wyznań. Podkreślił, że to zjednoczenie mimo obecnych podziałów wynikających, jak się wyraził, „z teologicznych problemów przeszłości” jest możliwe nie w oparciu o wysiłki kościelno-dyplomatycznych działań, czy też uzgodnień teologicznych, ale tylko wtedy kiedy Duch Święty zjednoczy wszystkich wyznających imię Chrystusa. Wyraził też przekonanie, że św. Mikołaj słysząc modlitwy chrześcijan Wschodu i Zachodu przedstawi je Panu, prosząc Go o zjednoczenie Kościołów. Na zakończenie Cyryl I pobłogosławił wszystkich słowami: „Niech Pan nas zachowa i pomaga chrześcijanom Wschodu i Zachodu w pokonywaniu nieprostych dróg historii”.

Po liturgii patriarcha spotkał się z delegacją włoskiego duchowieństwa i władzami Bari. Na ręce ordynariusza tego miasta przekazał w darze dla Papieża Franciszka ikonę św. Mikołaja napisaną według starych rosyjskich kanonów. 

Przed wylotem relikwii z Bari tamtejszy ordynariusz bp Francesco Cacucci i przewodniczący Wydziału Zewnętrznych Kontaktów Kościelnych Patriarchatu Moskiewskiego metropolita Hilarion Ałfiejew podpisali umowę określającą warunki czasowego przekazania części relikwii św. Mikołaja Patriarchatowi Moskiewskiemu. Zgodę na to wyraził Papież Franciszek podczas swego ubiegłorocznego spotkania z patriarchą Cyrylem na Kubie.

Do 12 lipca relikwie wystawione będą w Moskwie, a od 13 do 28 lipca w Sankt-Petersburgu w soborze św. Aleksandra Newskiego. Następnie powrócą do Bari.

W. Raiter, Moskwa 

Strony

Copyright©2010-2016 Zgromadzenie Sióstr od Aniołów.
Strona stworzona dzięki Drupal